Rowerem przez puszczę. Ból, krew, komary
Był środek lata i jak to latem bywa, było gorąco. Bardzo gorąco. Tak gorąco, że TVN robił materiał o tym jak to jest gorąco. Wiecie, taki z emerytami siedzącymi przy fontannie. – Może bym tak po Puszczy Kampinoskiej pojeździł – pomyślałem, wsiałem na rower i pojechałem. Mówiłem, że było gorąco? Było gorąco a ja w przejawie geniuszu nie wziąłem bidonu z wodą. Pieniądze zgubiłem gdzieś po drodze.