Krew, pot, łzy – złożyłem rower
Mógłbym kupić taki rower od razu. Wybrać kolor ramy, opon, kierownicy, szprych. Problem w tym, że kupienie gotowca nie sprawia tyle frajdy co nerwy, brak narzędzi i składanie roweru w kuchni.
Mógłbym kupić taki rower od razu. Wybrać kolor ramy, opon, kierownicy, szprych. Problem w tym, że kupienie gotowca nie sprawia tyle frajdy co nerwy, brak narzędzi i składanie roweru w kuchni.
Poszedłem do Castoramy kupić kłódkę. – Co wygrawerować – zapytała pani. – Co? – Co wygrawerować na kłódce. Te dla zakochanych są tańsze. Dziś komórkę z węglem zamykam kłódką z napisem “Na zawsze razem.” Z drugiej strony są dwa łabędzie, których szyje splatają w serce.
W 1960 roku, Albert Korda, zrobił jedno z najbardziej rozpoznawalnych zdjęć w historii. Mógł zarobić miliony, ale wierzył w socjalizm…
Kilkadziesiąt milionów grafików, którzy jeszcze wczoraj byli specjalistami od piłki nożnej, ma problem z logotypem. Bo niepotrzebne, bo za drogie. To nie pierwszy raz, że coś jest niepotrzebne i za drogie. Poszperałem chwilę w głowie, później w internecie i znalazłem kilka logotypów, które również były niepotrzebne i za drogie.
Bo kiedy odchodzi ktoś znany, wszystko wygląda tak samo.
Na rowerach jeżdżą tylko Ci, których nie stać na samochód – nie oszukujmy się. Reszta udaje, że to modne. To, że schudniesz i będziesz zdrowszy to kłamstwo. Na rowerze tylko się spocisz i zmęczysz.
Neofici potrafią zniechęcić do wszystkiego. Mój kolega zaczął zbierać termosy* i ciągle o tym gada. Inny przestał palić papierosy, chodzi i gada jak wspaniale się czuje, inny znowu zaczął palić papierosy. A jeszcze inny przestał jeść mięso. Nie mogę spokojnie zjeść kanapki z martwą krową, bo zaczyna na mnie krzyczeć, że jestem mordercą. Wyluzujcie trochę ze swoją nową religią. Ja też byłem neofitą, ale zmądrzałem.